40

oszenie zaginięcia z

– Długo?
A może to kot sąsiadów. Tak, to na pewno ten wychudzony zwierzak, który wiecznie
rozwaliłabym mu ten piękny samochód i wlepiła przy okazji mandat, ale zwalczyłam tę
mu się to ukryć.
- Jak w greckiej tragedii - zgodziła się. - A jaka jest twoja rodzina? - Moja rodzina? Niewiele jej mam. Mój ojciec zwinął manatki, gdy byłem małym dzieckiem. Nie bardzo go pamiętam, nie wiem, gdzie teraz jest. Mama, brat i ja mieszkaliśmy z babcią aż do śmierci mamy. Umarła nagle. Guz mózgu. Miałem wtedy jedenaście lat, mój brat szesnaście. Babcia się nami zajęła. - Gdzie jest twój brat? - Ostatnio był w Brukseli. Służy w marynarce. W wywiadzie. Nie jesteśmy w bliskich stosunkach. - Nie masz siostry? - Nic mi o tym nie wiadomo. Ale przypuszczam, że mój ojciec był w stanie spłodzić cały chór żeński. Zrobiło się jej głupio. Ona przynajmniej miała rodziców. Rodzeństwo. Prawdziwą rodzinę. Może nie idealną, ale jednak rodzinę. - Przy tobie wychodzę na mazgaja. - Ja tak nie uważam. - Naprawdę? To jesteś wyjątkiem - przyznała. - Wszyscy zarzucają mi, że gram ofiarę, że jestem pesymistką, że ciągle się skarżę. - Uśmiechnęła się do niego. - To wpędza w kompleksy. Może dlatego wszyscy uważają, że mam nierówno pod sufitem. Nie myśl, że się nad sobą użalam, bo wcale tak nie jest. Moje rodzeństwo poważnie podejrzewa, że zwariowałam albo zaraz zwariuję. - Uśmiechnęła się smutno. - Kto tak mówi? - Wszyscy. Hannah, Amanda. Troy. Nawet Kelly. - Siostra bliźniaczka nie staje w twojej obronie? - zapytał, patrząc na nią uważnie. - Nie utrzymuje kontaktów z resztą rodziny. Myślałam, że o tym wiesz. - Dlaczego? - Nie mówiłam ci? Mama zerwała z nią stosunki po wypadku na motorówce. Obwiniała ją za to, że przepuściła spadek i że omal przez nią nie zginęłam. Adam zmarszczył czoło i wytarł kropelkę wody na szklance. - Opowiedz mi jeszcze raz o tym wypadku. - Po co? - Bo próbuję ci pomóc - powiedział łagodnie. - O czym tu jeszcze mówić. Wiesz, co się wtedy wydarzyło. - W porządku, a potem? Kiedy znów zobaczyłaś Kelly? - Kiedy wypisano mnie ze szpitala. - Do czego zmierzał? Dlaczego tak na nią patrzył? - Ją też wtedy wypisano, tak? Gitarzysta przestał wreszcie grać i nagle zrobiło się bardzo cicho. Tylko wentylatory pod sufitem jednostajnie szumiały. Nie lubiła rozmawiać o Kelly, nie w taki sposób. Ale Adam czekał. Wpatrywał się w nią badawczo. Odstawiła szklankę i wzięła głęboki wdech. Najwyraźniej przyszedł czas spowiedzi, jak mawiała jej matka. Wszystkie sekrety musiały wreszcie wyjść na jaw. Drżąc lekko, zaczerpnęła powietrza - Tak. - Jak często się z nią spotykasz? - Nie tak często, jak bym chciała. Ona stale wyjeżdża w interesach. - Co robi? - zapytał. - Pracuje w dziale zaopatrzenia jednego z dużych domów towarowych. - Którego?
I dobrze mu tak.
Ponieważ na ulicy nie było żadnych samochodów, zignorowała czerwone światło, weszła
policja zaraz tu będzie.
Ćwiczyła, ociekając potem, a sforsowane mięśnie drżały z wysiłku.
Powtarzał sobie, że nie może panikować.
Restauracja była ciemna i wąska, ściany zdobiły rybackie sieci, stoliki były zastawione
79
Bo też był mężczyzną najpodlejszego gatunku. Dał się złapać w pułapkę seksu i pożądania, wpadł w nią na całego. Pocałował kochankę na pożegnanie, ścisnął jej tyłek i popędził do swojego drogiego samochodu i do swojego drugiego życia. Co powie żonie?
– Cholera!

    
porcelanowych donicach. - Ale mam te¿ wra¿enie, ¿e powoli

Tak, powiedz mu!
365
Czuła suchość w ustach. Zaparkowała auto i wysiadła z niego tuż przed zapadnięciem zmierzchu. Crockett zaczął
Teraz samo wspomnienie seksu z nią sprawiało, że miał ściśnięte gardło.
Gdy tylko poczujesz sie lepiej, a twój samochód wróci z
70
Katrina skrzyżowała nogi i mimo włączonego dyktafonu cały czas robiła notatki.
Musiała przebiec przez strumyk. Pośliznęła się na mokrej trawie i błocie, kiedy gramoliła się na drugi brzeg. Ze
- Nie wiem - odparła szczerze.
- Na przykład?
firana drzwi balkonowe prowadziły na mały taras. W kacie
punkcie wiary. Naprawde próbowałem jej pomóc, znalazłem
załatwisz. I ¿ycze sobie, ¿ebys zrobił to sprawnie. Nie... nie
chciała w miare mo¿liwosci poprawic swoje stosunki z córka, a

©2019 w-odleglosc.cieszyn.pl - Split Template by One Page Love